Ślimak, ślimak, pokaż rogi...
Kiedy przyroda powoli szykuje się do snu, strojąc lasy i ogrody w płomienne barwy, świat zaczyna wyglądać jak zaczarowany. Pod nogami szeleszczą kolorowe liście, między nimi kryją się szyszki, żołędzie i drobne leśne skarby, a na ścieżkach można czasem odnaleźć ślad małego wędrowca. Nigdzie się nie spieszy, bo wszystko, co najważniejsze, nosi ze sobą – swój mały, bezpieczny schron na grzbiecie...
I właśnie taki mały bohater zawitał do biblioteki. „Ślimak, ślimak, pokaż rogi...” – od znanej rymowanki rozpoczęła się jesienna opowieść o mieszkańcu ogrodów, łąk i leśnych zakamarków.
Podczas spotkania dzieci słuchały wierszy i opowieści, w których ślimaki pojawiały się jako bohaterowie literackich przygód. Rozmawiały o ich budowie, muszlach, czułkach i sposobie poruszania się. Dowiedziały się, gdzie można spotkać te niewielkie mięczaki, czym się żywią i skąd bierze się pozostawiany przez nie ślad. Nie zabrakło zagadek, oglądania ilustracji oraz dziecięcych opowieści o własnych spotkaniach ze ślimakami.
Była też rozmowa o tym, jak zachować się wobec małych mieszkańców przyrody. Bo jesienny świat warto nie tylko podziwiać, ale również uważnie obserwować i szanować jego najmniejszych mieszkańców.
A potem ślimak z kart książek wyruszył na biblioteczny dywan. Rolki, kolorowe liście i szyszki zamieniły się w materiały do twórczej pracy. Dzieci tworzyły własnych bohaterów, wykorzystując jesienne dary natury i nadając im kształty, kolory oraz charakterystyczne muszle.
Na bibliotecznym dywanie powstała cała gromadka małych wędrowców. Każdy inny, każdy pomysłowy, każdy gotowy ruszyć własną ścieżką.
I może właśnie na tym polega urok bibliotecznych spotkań – książka otwiera drzwi, przyroda podsuwa inspiracje, a z prostych rzeczy powstaje opowieść, którą dzieci tworzą już same. Dziękujemy uczniom klasy II „A” z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 im. Ignacego Jana Paderewskiego w Staszowie za miło spędzony czas.










