„Kiedyś to było!” – podróż do czasów naszych babć i dziadków
Czy można przenieść się w czasie bez wehikułu i czarodziejskich zaklęć? Okazuje się, że tak! Wystarczy przekroczyć próg biblioteki i otworzyć książkę, by wraz z jej bohaterami powędrować do świata, w którym nie było jeszcze laptopów, smartfonów ani Internetu.
Podczas tego niezwykłego spotkania uczniowie klasy II „b” z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 3 im. Hieronima Łaskiego w Staszowie wyruszyli w podróż do dzieciństwa swoich babć i dziadków.
Z zainteresowaniem odkrywali, że codzienność ich rówieśników sprzed lat wyglądała zupełnie inaczej – telefon służył wyłącznie do rozmów, telewizja oferowała tylko kilka programów, a najcenniejszym miejscem spotkań było podwórko tętniące dziecięcym śmiechem.
Opowieści z humorem przedstawiały czasy, kiedy klucze nosiło się na szyi niczym królewski medal, a wiadomość „Wyjdziesz na dwór?” rozchodziła się szybciej, niż dzisiejsze powiadomienia. Wystarczyła piłka, skakanka, kapsle i odrobina wyobraźni, aby zwykły dzień zamienić w niezwykłą przygodę.
Śmiechu nie brakowało, gdy opowiadano o szkolnych psotach, oranżadzie smakującej jak największy luksus oraz telewizorach, które działały wtedy, kiedy same miały na to ochotę.
Dzieci słuchały tych historii z ogromnym zainteresowaniem, odkrywając, że ich dziadkowie także mieli marzenia, psocili i wracali do domu z podrapanymi kolanami oraz kieszeniami pełnymi skarbów.
Były wspomnienia, historie z życia wzięte, złote rady, uśmiechy i odrobina humoru. Nasze biblioteczne zakamarki skrywają bowiem prawdziwe skarbnice doświadczeń oraz mistrzów opowieści o tym, jak to kiedyś bywało.
Ta niezwykła lekcja pokazała, że choć świat bardzo się zmienił, jedno pozostało niezmienne – dziecięca radość, przyjaźń i niekończąca się potrzeba przeżywania przygód.
Bo, jak się okazało, kiedyś naprawdę było inaczej..., ale równie pięknie.

















